NKF nr 361 – XII 2013

SZOPKI GRĘBAŁOWSKIE
Bożonarodzeniowe Szopki robione w Grębałowie mają szczególny charakter. Nie nawiązują do architektury Krakowa, ale do swojej własnej ludowej tradycji, a szczególnie do grębałowskich kapliczek. Na terenie dzielnicy jest ich 9. Każda ma swoją własną historię i została zbudowana w szczególnej intencji – a to za ocalenie przed piorunem kulistym, a to za szczęśliwy powrót na ojczystą ziemię. Ich złociste miniaturki wkomponowane w szopki robią duże wrażenie.
Grębałowskie szopki prezentuje ich twórca, Franciszek Nowak.

Śladami nowohuckich nazw – RESTARURACJA ARKADIA
Działająca w latach 1958 – 88 przy Placu Centralnym restauracja Arkadia była miejscem eleganckim.
Słynęła ze świetnej atmosfery, znakomitej kuchni, klasy zespołu muzycznego, który przygrywał
gościom do zabawy, a także pierwszego w Nowej Hucie żeńskiego trio, które tańczyło przed orkiestrą
w piórach na głowie?
Arkadię wspominają: Jerzy Kokosza (muzyk), Józef Błaszczyk (były kelner), Alicja Stawińska (b. kierowniczka restauracji) oraz Józef Zdradzisz. Oglądając archiwalne fotografie i słuchając wspomnień, możemy się dowiedzieć np. co najchętniej zamawiał prof. Zin? Dzisiaj w pomieszczeniach dawnej nowohuckiej restauracji znajduje się siedziba banku.

NOWOHUCKIE NEONY
Zamożność miast w dawnych czasach poznawano po ilości pomników i mostów, w czasach socjalizmu – po neonach. Stawiano je nie tyle dla reklamy, co dla prestiżu. Najstarszy, jaki się zachował w Nowej Hucie, widnieje na budynku dawnej cukierni Markiza. Najnowszy – nawiązując do tradycji lat 60. i 70. – umieszczono właśnie nad Oddziałem Dzieje Nowej Huty Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.
O nowohuckich neonach opowiada historyk Maciej Miezian. Materiał zawiera również archiwalne fotografie.

realizacja: Robert Musiałek

Nowohucka Kronika Filmowa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *