Jak dobrze znamy Nową Hutę? Ile jeszcze o niej nie wiemy? Co można zobaczyć, kiedy spojrzymy na nią jak na żywe dziedzictwo – miejsce, w którym historia, przyroda, architektura, pamięć i codzienne doświadczenia mieszkańców i mieszkanek splatają się ze sobą? Wszystkie te wątki łączy Studium Dziedzictwa Nowej Huty, które we wrześniu rozpoczyna kolejną edycję.
Studium Dziedzictwa Nowej Huty to dwusemestralny program edukacyjny dla dorosłych. Jest on skierowany do osób, które chcą lepiej poznać i zrozumieć Nową Hutę, jej historię, ale także współczesne oblicze.
- Staramy się tworzyć program ciekawy zarówno dla osób, które mieszkają tu od lat i chcą spojrzeć na dobrze znane miejsca z nowej perspektywy, jak i dla nowych mieszkanek i mieszkańców, którzy dopiero budują swoją relację z dzielnicą. Dlatego w tej edycji znalazły się zajęcia będące wprowadzeniem do historii dzielnicy - takie „ABC Nowej Huty” – mówi Urszula Tłomak, wieloletnia koordynatorka Studium.
Program obejmuje wykłady, ćwiczenia i zajęcia terenowe. – Wspólnie przyjrzymy się m.in. historii urbanistyki i architektury dzielnicy, jej krajobrazowi przyrodniczemu, społecznemu znaczeniu ogrodów działkowych oraz przemianom przestrzeni miejskiej. Odwiedzimy Łąki Nowohuckie, mistrzejowickie forty oraz dawny Kombinat im. T. Sendzimira – mówi Monika Kozioł-Sumera, kierowniczka Nowohuckiego Laboratorium Dziedzictwa.
Istotnym elementem programu są zajęcia poświęcone historii społecznej i pamięci miejsca, obejmujące m.in. dzieje opozycji demokratycznej w Nowej Hucie, procesy kształtowania lokalnej tożsamości oraz najważniejsze zjawiska społeczne i kulturowe, które wpłynęły na rozwój dzielnicy. Studium porusza także zagadnienia związane ze sztuką i dziedzictwem przemysłowym, ukazując Nową Hutę w szerokim kontekście historycznym i kulturowym.
- W tym sezonie jeszcze mocniej chcemy pokazać różnorodność dziedzictwa Nowej Huty i sposoby jego odczytywania. Obok historii i architektury pojawią się m.in. tematy związane z pamięcią mieszkańców i historią mówioną, ogrodami działkowymi czy środowiskiem artystycznym. Będziemy też przyglądać się temu, jak czytać miasto i jak interpretować dziedzictwo – dodaje Urszula Tłomak.
Spotkania odbywają się raz w miesiącu, w wybrane soboty. Mają formę wykładów, ćwiczeń lub zajęć terenowych. Prowadzą je badacze, badaczki i praktycy zajmujący się historią, kulturą, architekturą, sztuką, przyrodą i pamięcią miejsca. Wśród nich są m.in. dr Jarosław Klaś, Katarzyna Kobylarczyk, Elżbieta Urbańska-Kłapa, dr Piotr Trzepacz, Monika Kozioł-Sumera, Antoni Łapajerski, Tomasz Mierzwa, Magdalena Zych, Adam Gliksman i Jakub Woynarowski.
- Nie chcemy zdradzać całego programu. Nadmienię tylko, że w listopadzie planujemy „wypominki” na największym nowohuckim cmentarzu, przypomnimy miejsca związane z Solidarnością w Nowej Hucie, zwiedzimy forty, a także zorganizujemy spacery terenowe i wizyty studyjne w miejscach na co dzień niedostępnych. Program został pomyślany tak, by obok wiedzy historycznej dostarczać także narzędzi do samodzielnego odkrywania i interpretowania dziedzictwa – informuje koordynatorka Studium.
Zapisy na Studium Dziedzictwa Nowej Huty odbywają się poprzez e-mail: nhlab@okn.edu.pl. Można też zadeklarować chęć uczestnictwa na spotkaniu organizacyjnym, które odbędzie się 16 września o godz. 18.00 w Ośrodku Kultury im. Cypriana Kamila Norwida, os. Górali 5.
- Obserwujemy, że próg wejścia może być dla każdego nieco inny. W Studium spotykają się bowiem osoby o różnym poziomie wiedzy i doświadczenia. Zauważyliśmy również, że od kilku lat powiększa się nasza społeczność absolwentów i absolwentek. Osoby, które ukończyły Studium, niejednokrotnie wracają do nas w kolejnych edycjach, a także regularnie korzystają z oferty zajęć i spacerów Nowohuckiego Laboratorium Dziedzictwa Ośrodka Kultury Norwida – podsumowuje Urszula Tłomak.
Studium Dziedzictwa Nowej Huty jest dla tych, którzy chcą nie tylko wiedzieć o niej więcej, ale także lepiej rozumieć miejsce, w którym żyją. Bo Nowa Huta to nie tylko przeszłość. To także miejsce, które wciąż się zmienia – i którego dziedzictwo można odkrywać na nowo.

































